Archiwum

Praktyka jogi
Ciało, Emocje, Praktyka jogi

Rise, exercise & shine – czyli 7 powodów, dla których warto ćwiczyć rano

Każdy z nas ma swoją ulubioną porę na ćwiczenia. Wielu osobom nie przychodzi do głowy wskoczenie w aktywność zaraz po wstaniu z łóżka. Tymczasem okazuje się, że poranny ruch ma naprawę sporo zalet. Oto 7 powodów, dla których warto przemyśleć swoje nawyki i rozważyć wprowadzenie wczesnej jogowej (albo jakiejkolwiek innej) rutyny – choćby w weekendy…

Czego (jeszcze) nie wiesz o swoich mięśniach dna miednicy? (Gościnnie: Ola Polanowska-Lenart)

TE ćwiczenia” i „TAM na dole” – jeszcze do niedawna właśnie tak mówiło się o treningu mięśni dna miednicy. Na szczęście, dziś coraz częściej słyszę o tych mięśniach nie tylko w swoim gabinecie fizjoterapii uroginekologicznej, ale czytam też o MDM w internecie i magazynach kobiecych. To duża zmiana, bo przez lata wspominało się o nich szeptem, czasem nawet z zawstydzeniem, upraszczając ten obszar do „mięśni Kegla”. Czym są więc mięśnie dna miednicy, jak je trenować i jak o nie dbać?

Czy pozycja świecy jest bezpieczna dla szyi?

W książce “Światło Jogi“, uważanej przez wielu joginów za podręcznik asan, B. K. S. Iyengar napisał o świecy: „Sarvangasana jest matką wśród asan”. Wg niego korzyści z jej praktykowania miałyby być wręcz niemal mityczne: ma być panaceum na większość powszechnych dolegliwości, pozytywnie oddziaływać na gruczoły dokrewne, przynosić ulgę w dusznościach, zaburzeniach rytmu serca, chorobach gardła i dróg oddechowych, regulować nadciśnienie, likwidować problemy z bezsennością i nerwowością, usuwać zaparcia, uwalniać od toksyn, przywracać właściwe funkcjonowanie jelit, uzdrawiać choroby układu moczowego, przepuklinę i hemoroidy, a także padaczkę i załamanie nerwowe. Na koniec Iyengar dodaje, że “Jeli człowiek regularnie praktykujący sarvangasanę, to odczuje przypływ sił witalnych i energii, stanie się szczęśliwy i pewny siebie“.  Dlaczego więc pomimo tylu potencjalnych (przynajmniej wg B.K.S. Iyengara) korzyści, tak wielu joginów unika świecy..?

Ciało, Emocje, Praktyka jogi

PO CO NAM BODY SCAN?

Każdego dnia, za wybitnym myślicielem Josephem Tribbianim Jr, zadaję sobie pytanie: „HOW YOU DOIN?” 🙂 I Was #NINJAYOGAGANG też często o to pytam.
W codziennej gonitwie spraw do zrobienia, bardzo często zapominamy o sobie i odcinamy się od ciała, lecimy na autopilocie. Dlatego to proste pytanie: JAK SIĘ CZUJĘ? jest nam tak potrzebne.
Joga jest świetnym sposobem na złapanie głębokiego, autentycznego kontaktu z ciałem – i pamiętajmy, że joga to nie tylko asany. Joga to wiele (innych niż tylko ćwiczenia fizyczne) narzędzi, które są skuteczne w pogłębianiu świadomości ciała, umysłu i oddechu. Dzięki nim można nauczyć się towarzyszyć sobie w życiowych wyzwaniach z życzliwością i współczuciem. W tym wpisie zajmiemy jedną z moich ulubionych praktyk: fantastycznie uniwersalnym i zawsze dostępnym skanowaniem ciała – Body Scan.

Ciało, Praktyka jogi

JAK & CZY SIĘ RUSZAĆ kiedy nasze ciało się STARZEJE?

Coraz więcej osób zadaje mi pytanie: mam 50 lat, czy mogę zacząć ćwiczyć jogę? Moja odpowiedź zawsze brzmi: TAK ale z poszanowaniem tego, co masz do dyspozycji tu i teraz (a o bycie z sobą w prawdzie czasem naprawdę ciężko… Ja sama po 30. roku życia zauważyłam, że moje ciało nie jest już tak elastyczne i nie regeneruje się w tak szybkim tempie jak kiedyś. A to przecież dopiero początek odczuwalnych zmian). O tym jak to jest z tym ruchem i co dzieje się z ciałem kiedy się starzejemy poczytasz tutaj w mojej rozmowie z osteopatą Marcinem Bebelskim.

Ciało, Praktyka jogi

O MEDYCYNIE STYLU ŻYCIA czyli jak nie zachorować

Na pewno każdy z nas słyszał to zdanie nie raz „Lepiej zapobiegać niż leczyć”. Mimo, że dziś obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia, to o zdrowie warto dbać codziennie, a nie tylko od święta. W tym wpisie nie chciałabym się skupiać na chorobach, ale na zapobieganiu im. Na stan naszego zdrowia wpływa mnóstwo czynników. Na część z nich nie mamy wpływu m.in. geny, które dostajemy w spadku, ale na szczęście mamy też ogromne pole do działania – nasz styl życia.

Ciało, Emocje, Praktyka jogi

#ninjayogagang w pandemii. 10najważniejszych lekcji z 2020 roku

To niesamowite, że mija rok od wybuchu światowej pandemii. Pisząc to zdanie czuję się jak bohaterka z historii science fiction. A jednak – the struggle is real!

Ciało, Emocje, Praktyka jogi

Po co nam #masełko (czyli przyjemne rozluźnienie)?

#masełko – jak obrazowo go nazywam – to stan przyjemnego rozluźnienia. Dbanie o regularne wchodzenie w stan relaksu, to jednak nie tylko kwestia przyjemności, ale podstawowy warunek naszego zdrowia i budowania odporności na stres. I to wcale nie jest takie trudne! Ale najpierw – trochę przewrotnie pomówmy o… zmrożonym kawałku masła, czyli o napięciach.

Ciało, Emocje, Praktyka jogi

PÓŹNE LATO w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej

W przedszkolu uczą nas, że mamy 4 pory roku: wiosnę, lato, jesień i zimę. Żeromski (całkiem moim zdaniem słusznie) dodał do tego jeszcze przedwiośnie. A któryś z moich znajomych stwierdził, że skoro jest miejsce na przedwiośnie, to należałoby dodać jeszcze równie szare i paskudne przedzimie. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej z kolei w myśleniu o przemianach zachodzących w ciągu roku, skłania się ku 4 długim porom: dwóm cieplejszym i pełnym ekspansywnego wzrostu (wiosna i lato), oraz dwóm chłodniejszym i skupionym do wewnątrz (jesień i zima). Do tych 4 głównych pór dodaje się jeszcze piątą, wyjątkowo krótką porę w której wszystko jest w równowadze – późne lato. 

MOJA CIĄŻOWA HISTORIA – czyli o psychoterapii, jodze i pracy z emocjami

Wszystko zaczęło się od posta na instagramie, w którym w dzień matki napisałam: „Wcale nie było dla mnie oczywiste, że chcę mieć dzieci – do tej decyzji dojrzewałam bardzo długo i nawet poświęciłam temu spory kawałek swojej psychoterapii”.
Posypały się od Was wiadomości z prośbą o rozwinięcie tematu. Wiele z Was pisało że ma podobne rozterki. Prosiłyście o opisanie tego jak sprawdziła się psychoterapia i jak radziłam sobie w ciąży z ciałem i emocjami oraz jakie miejsce miała w tym joga.
Oto kawałek MOJEJ historii (i specjalnie piszę to dużymi literami – każda z nas ma bowiem swoją i nic nie przystaje 1:1).