Kiedy NIC nie pomaga na STRES – sięgnij do fundamentów mózgu!

„Dlaczego czasem mam poczucie, że wyczerpuje mnie zwykłe, codzienne życie? Dlaczego mam problemy z zapamiętywaniem i przetwarzaniem informacji? Dlaczego czasem stresuję się rzeczami, które dla innych są proste: wyjściem z domu, spotkaniem z koleżanką, a nawet pójściem na jogę (która przecież powinna mnie odstresować)?… 

…Dlaczego na grupowych zajęciach jogi jestem dużo bardziej spięty_a, mam gorszą równowagę, mega się pocę, albo chce mi się spać? I w ogóle wszystko wychodzi mi gorzej, niż kiedy praktykuję samodzielnie w domu? Dlaczego mam poczucie, że “gadana” psychoterapia na mnie nie działa? Czy ktoś by mi w ogóle w to uwierzył..?

To przez te pytania poszłam na psychoterapię traumy, równolegle z kursem nauczycielskim jogi chodziłam na ćwiczenia lowenowskie i choreoterapię, to te pytania popchnęły mnie na studia psychologiczne, to te pytania nieustannie popychają mnie do uczenia się. W mojej pracy przyświeca mi jeden cel: zrozumienie co mam robić i jak pracować, żeby pomóc Ci jeszcze lepiej radzić sobie ze stresem. 

Dzięki niesamowitemu rozwojowi neuronauki, powyższe pytania nie pozostają bez odpowiedzi. To w fundamentach naszego mózgu (a konkretnie w pniu mózgu i międzymózgowiu) kryje się dużo odpowiedzi na trudne pytania o stres i gorsze samopoczucie. 

Dlaczego akurat w fundamentach…?

Mózg składa się z miliardów neuronów i komórek glejowych, które się dzielą, przemieszczają, specjalizują, komunikują i organizują, aż utworzą hierarchiczne  grupy struktur funkcjonalnych. 

W trakcie rozwoju mózg organizuje się od dołu ku górze – najwcześniej, tak jak przy budowie domu, powstają fundamenty, czyli jego najniższe partie: pień mózgu i międzymózgowie. To one pełnią w naszym organizmie funkcję regulacyjną: odpowiadają m. in. za oddychanie, odruchy, rytm serca, ciepłotę ciała..

Ludzki mózg nieustannie odbiera, przetwarza, przechowuje informacje ze środowiska zewnętrznego i wewnętrznego. A najważniejszym zadaniem mózgu jest ZAPEWNIĆ CI BEZPIECZEŃSTWO.

Mózg jest zorganizowany tak jak się rozwija: w sposób hierarchiczny i wszystkie informacje przetwarzane są najpierw poza naszą świadomą percepcją, w najniższych partiach mózgu. 

Pierwszym przystankiem na drodze sygnałów napływających ze świata (np. światło, smak, dźwięk) i z ciała (np. głód, zimno, gorąco, napięcie) są właśnie pień mózgu i miedzymózgowie – to najniższe, regulacyjne układy i to do nich należy też fundamentalne radzenie sobie ze stresem.

Upośledzona (najczęściej w wyniku często nieuświadomionej traumy, ale o tym kiedy indziej) organizacja najniższych, instynktownych partii mózgu: pnia mózgu oraz międzymózgowia może powodować zaburzenia samoregulacji, koncentracji czy pobudzenie, “roztrzęsienie”, senność, impulsywność, albo jeszcze inną reakcję na stres (o tym więcej przeczytasz w tym artykule).

Ok, wydaje mi się, że to może być o mnie…
Jak żyć?!

Rytm

Muzyka, bębny, tupanie, klaskanie, wystukiwanie rytmu, rytmiczne mruczenie, rytmiczne oddychanie (patrz niżej)

Ruch

W ramach, w którego czujesz się naprawdę bezpiecznie (te granice poczucia bezpieczeństwa w ruchu z czasem będą się przesuwać – jeśli będziesz ruszać się regularnie i dasz sobie czas). To dlatego dbam o to, aby większość moich sekwencji to były dostępne i w miarę łatwe ruchy. A specjalnie dla tych, którzy borykają się z dużym napięciem i rozedrganiem nagrałam LUZ, MIĘKKOŚĆ, UGRUNTOWANIE (byłam wtedy w ciąży, więc daję cynk, że ta praktyka nadaje się też dla przyszłych mam.

Oddech

Tu też można zrobić BARDZO dużo (i z całą pewnością spodziewaj się specjalnie ukierunkowanych na pracę z najniższymi partiami mózgu praktyk oddechowych w następnych newsletterach). Wygląda na to, że najlepiej sprawdza się:

WZDYCHANIE FIZJOLOGICZNE (physiological sigh) – weź normalny wdech nosem, a potem zrób „dodech”, czyli wciągnij dodatkową porcję powietrza, a potem wypuść powietrze przez usta. Dokładnie tak jak robisz to kiedy wzdychasz. Powtórz maksymalnie 3-4 razy, żeby się nie hiperwentylować.

WYDECH DŁUŻSZY NIŻ WDECH np. wdech 4-6 sekund, a wydech 6-8 sekund. Możesz tak oddychać ile chcesz. Postaraj się maksymalnie zwolnić i wysubtelnić oddech.

BRZUSZNY TOR ODDECHOWY – najlepiej kiedy leżysz: połóż dłoń na brzuchu i sprawdź czy unosi się przy wdechach i opada przy wydechach. Możesz tak oddychać ile chcesz i nawet sobie zasnąć.

ODDECH „KWADRATOWY” – proporcja oddychania przez nos w której wszystkie części oddechu (wdech, zatrzymanie po wdechu, wydech o zatrzymanie po wydechu) trwają tyle samo, czyli na przykład:

3 sekundy – wdech

3 sekundy – zatrzymanie po wdechu

3 sekundy – wydech

3 sekundy – zatrzymanie po wydechu

To pranayama, której zadaniem jest Cię zharmonizować. Możesz robić ją tak długo, jak długo jesteś w stanie się skoncentrować.

Dotyk

W szczególności dotykanie siebie. Nazwijmy to automasażem, ale niekoniecznie musi (ale może!) to być masowanie w wąskim rozumieniu tego słowa. Super sprawdza się też: oklepywanie (jak w tej praktyce udrażniania limfy, którą znajdziesz na moim kanale YouTube), wibracje (serio – przykładanie np szczoteczki elektrycznej albo wibratora, szczególnie w okolice stawów), chodzenie boso po różnych powierzchniach.

Dodatkowo taki dotyk poprawia też mapowanie ciała w obszarach kory ruchowej i sprawia, że będziesz ruszać się lepiej, płynniej i pewniej. Same plusy! 🙂

To tych narzędzi z powodzeniem używa dr Bruce D. Perry w psychoterapii traumy – bazując na swojej wiedzy neurobiologicznej, stworzył on neurosekwencyjny model terapii. Jeśli oddziaływania zwiększające bezpieczeństwo w niższych strukturach mózgu są przez jego zespół tak dobrze przetestowane (i to w dodatku w pracy z dziećmi), to dlaczego by nie użyć ich jako skutecznych narzędzi w pracy z naszym układem nerwowym w celu zmniejszenia stresu na co dzień? 

Istnieje duża szansa, że dzięki tym 4 prostym narzędziom jak: rytm, ruch, oddech i dotyk, Twój mózg poczuje się bezpieczniej, a Ty zdołasz polepszyć swoją: pamięć, koncentrację, uwagę, równowagę i poprawić jakość ruchu, a nawet obniżyć uczucie sztywności i napięcia w ciele.

Myślisz, że warto spróbować?

POWIĄZANE ARTYKUŁY

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email