Archiwum

#NinjaYogaMama

Czego (jeszcze) nie wiesz o swoich mięśniach dna miednicy? (Gościnnie: Ola Polanowska-Lenart)

TE ćwiczenia” i „TAM na dole” – jeszcze do niedawna właśnie tak mówiło się o treningu mięśni dna miednicy. Na szczęście, dziś coraz częściej słyszę o tych mięśniach nie tylko w swoim gabinecie fizjoterapii uroginekologicznej, ale czytam też o MDM w internecie i magazynach kobiecych. To duża zmiana, bo przez lata wspominało się o nich szeptem, czasem nawet z zawstydzeniem, upraszczając ten obszar do „mięśni Kegla”. Czym są więc mięśnie dna miednicy, jak je trenować i jak o nie dbać?

#NinjaYogaMama

Moje MUST-HAVES z niemowlakiem na pokładzie

W ilości posiadanych rzeczy jestem minimalistką i mocno przerażała mnie wizja, w której – wraz z przyjściem na świat dziecka (albo nawet już chwilę przed) – utonę pod stertą gadżetów, a nasza wspólna przestrzeń zamieni się w graciarnię. Na szczęście okazało się, że niemowlakowi (i rodzicom) wiele nie potrzeba, a sporo rzeczy – mimo, że kupowałam z rozwagą – się zupełnie nie przydało i szybko opuściły pokład. Oto moje MUST HAVEs dla rodziców-minimalistów na pierwszy rok z bobasem na pokładzie. Mam nadzieję, że ta lista pomoże uniknąć Wam niepotrzebnych zakupów.

9 książek o uważności i relaksacji dla dzieci i rodziców.

Wyobraźmy sobie – o ile łatwiej by nam było w codzienności, gdybyśmy potrafili się sami relaksować, zawsze gdy tego potrzebujemy? Ilu napięć, sennych koszmarów, problemów z żołądkiem, a nawet chorób udałoby się nam uniknąć gdybyśmy od dziecka posiadali umiejetność relaksowania się, choćby tylko codziennie przed snem (a najlepiej również przed egzaminami, wystąpieniami, zabiegami medycznymi… dopisz swoje jeśli chcesz)? Relaksacja to umiejetność – superskill, który można wyćwiczyć w każdym wieku. Oczywiście jak ze wszystkim: im wcześniej, tym lepiej. Dlatego w tym wpisie przygotowałam listę książek dla dzieci i rodziców, które pomogą wspólnie wejść w temat mindfulness, relaksacji i wyciszenia.

BUJAJ SIĘ, MALUCHU! czyli słowo o rozwoju i integracji sensorycznej

Pojawienie się nowego członka rodziny dziecka (szczególnie pierwszego) wiąże się z wielkimi wyzwaniami. Szczególnie świeżo upieczonej mamie towarzyszy dużo wątpliwości i niepokoju. Ten okres jest bardzo wymagający. Na szczęście jest to też czas ogromnej radości i uczenia się życia „w trójkę”. Jednak nie tylko dla rodziców jest nowa sytuacja. Noworodek, który przez 9 miesięcy życia przebywał w ciepłym, bezpiecznym i spokojnym miejscu, przychodzi na świat i… to dopiero jest rewolucja! Warto ułatwić mu ten czas i wspierać od samego początku, pamiętając, jak ważne są pierwsze miesiące życia dziecka.

8 książek dla POCZĄTKUJĄCYCH RODZICÓW

Przyjście na świat nowego człowieka wywraca wszystko do góry nogami. Niezależnie od tego jak bardzo czekaliśmy na dziecko – jego pojawieniu się nie towarzyszą wyłącznie radość i błogość. Na wiele rzeczy po prostu nie można było się wcześniej przygotować i przećwiczyć ich “na chłodno” (na przykład tego, że hormony zupełnie zmienią moją wrażliwość i sposoby reagowania). Powiększenie rodziny to czas próby, w którym codziennie dowiaduję się o sobie samej mnóstwa nowych rzeczy, a nasz związek partnerski przeszedł (i nadal przechodzi) przez bardzo trudny egzamin. Oto zestawienie książek, które pomogły mi poukładać sobie to “nowe życie” i wsparły mnie zarówno w rodzicielstwie, jak i w relacji z mężem. Istotne jest to, że wszystkie wybrane przeze mnie lektury podzielone są na rozdziały – tak, że łatwo jest je czytać w krótkich przerwach “wyrwanych” w ciągu dnia, podczas karmienia lub przed snem zanim zupełnie padniemy 😉

Moje sposoby na STRACH PRZED CIĄŻĄ I PORODEM W PANDEMII

W połowie ciąży dowiedziałam się, że świat się zatrzymał i że wszyscy musimy zostać w domu aby chronić się nawzajem. Media skupiły się na informowaniu o nowym wirusie. Wszędzie przewijały się słowa: zagrożenie, zarażenie, ofiary śmiertelne, izolacja. Mało kto był wtedy odporny na to wszechobecne napięcie… Dziś, z perspektywy czasu, chciałabym opisać Ci  co mi bardzo pomogło poradzić sobie ze stresem i utrzymać pogodę ducha w ciąży i przy porodzie. Mam nadzieję, że Ci się to przyda!

5 KSIĄŻEK, które warto przeczytać ZARAZ PRZED PORODEM

Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, natychmiast rzuciłam się na przeglądanie całej dostępnej literatury (jak wiecie – nie trzeba mi wiele, żeby znaleźć pretekst do zaopatrzenia się w nowe książki). Dopiero później zorientowałam się, że są pozycje, które warto przeczytać wcześniej, oraz takie, z którymi warto poczekać do ostatniego trymestru. W tym wpisie dokonałam subiektywnego wyboru 5 książek, które wsparły mnie w przygotowaniu do nadejścia dziecka i do połogu (bo okazuje się, że ciąża i poród to dopiero początek Wielkiej Przygody i Prawdziwych Wyzwań)

Dlaczego NIE WRÓCĘ do ciała sprzed ciąży?

Bardzo lubię internet, bo pozwala mi docierać do naprawdę wartościowych treści, poznawać świat i otwierać głowę. Ale przy braku czujności wielokrotnie zdarzyło mi się wstawać od komputera (lub odkładać telefon) z poczuciem, że jestem nie dość dobra/ leniwa/ nieskuteczna lub po prostu beznadziejna – z różnych powodów: zarówno dotyczących mojej inteligencji, rozumowania, uczenia się, jak i wyglądu lub funkcji mojego ciała, takich jak siła, sprawność elastyczność, ilość lub rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, albo szybkość regeneracji.
Jako świeżo upieczona mama, w tym wpisie chciałabym zająć się właśnie aspektem fizycznym i wiążącym się z nim wyzwaniami oraz wątpliwościami, jakie towarzyszyły mi w ciąży i w połogu.

POŁÓG z perspektywy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (gościnnie Joanna Brejecka – Pamungkas)

Przyjście na świat nowej istoty to niesamowite wydarzenie w życiu każdej rodziny. Niezależnie od tego, czy to pierwszy, czy kolejny potomek. Nowo narodzone dziecko i mama w połogu potrzebują szczególnej troski. Zmiany w ciele, emocjach, burza hormonów (pamiętam, że w pierwszych dniach po porodzie nie byłam w stanie odebrać telefonu, nie chciałam z nikim rozmawiać…)

MOJA CIĄŻOWA HISTORIA – czyli o psychoterapii, jodze i pracy z emocjami

Wszystko zaczęło się od posta na instagramie, w którym w dzień matki napisałam: „Wcale nie było dla mnie oczywiste, że chcę mieć dzieci – do tej decyzji dojrzewałam bardzo długo i nawet poświęciłam temu spory kawałek swojej psychoterapii”.
Posypały się od Was wiadomości z prośbą o rozwinięcie tematu. Wiele z Was pisało że ma podobne rozterki. Prosiłyście o opisanie tego jak sprawdziła się psychoterapia i jak radziłam sobie w ciąży z ciałem i emocjami oraz jakie miejsce miała w tym joga.
Oto kawałek MOJEJ historii (i specjalnie piszę to dużymi literami – każda z nas ma bowiem swoją i nic nie przystaje 1:1).