10+4 MĄDRYCH KSIĄŻEK do pożarcia przy każdej okazji

Otwieranie głowy i dowiadywanie się nowych rzeczy może dać naprawdę dużo przyjemności. Moje warunki w przypadku książek popularnonaukowych to: brak nudy (rozbudowane opisy z dużą ilością trudnych słów – nigdy się z Wami nie zaprzyjaźnię!), dużo konkretów, z których będę mogła skorzystać i ciekawy język. Wszystkie te cenne właściwości ma 10 książek dla dorosłych i 4 książki dla dzieci (teoretycznie dla dzieci – tak naprawdę sama z nich korzystam), które zajmują honorowe miejsce w mojej biblioteczce. Mam nadzieję, że wśród tych propozycji znajdziesz coś dla siebie!

W centrum moich zainteresowań leży ludzkie ciało – organizm jest dla mnie niezwykle fascynujący i większość z wymienionych tu książek dotyczy właśnie funkcjonowania naszego ciała, oraz jego nierozerwalnych połączeń z psychiką oraz światem zewnętrznym. Jako psycholożka uwielbiam naukę i jednocześnie jako nauczycielka jogi czuję się kimś z pogranicza:  jestem otwarta na tradycje Wschodu i nowe koncepcje – bo pamiętam, że jeszcze całkiem niedawno człowiek uważany był za maszynę (yes, yes – kto pamięta czysty behawioryzm?), a psychoterapię za szarlatanerię. Obecnie Tradycyjna Medycyna Chińska została oficjalnie uznana za naukę przez WHO, a praca z ciałem i medytacja zaczynają być powszechnie używane w psychoterapii. Jednocześnie jestem bardzo sceptyczna i uważam że należy robić badania, weryfikować hipotezy i pod żadnym pozorem nie wolno nam upraszczać i przekładać 1:1 wschodnich koncepcji na język zachodniej nauki. Zgadzam się, że wszystkiego jeszcze nie wiemy – i chyba dlatego nigdy nie przestanę czytać i się uczyć.

Wymienione poniżej książki są właśnie o tym: o ludzkim ciele, psychice, połączeniach pomiędzy nimi, o pięknie przyrody, o tym ile jeszcze nie wiemy, a także o badaniach i o tym jak krytycznie interpretować dane, statystyki i wykresy. Poczytasz ze mną, ninja?

DLA CZYTELNIKÓW GOTOWYCH SPOJRZEĆ NA SWÓJ ORGANIZM ŚWIEŻYM, ŻĄDNYM PRZYGÓD I SENSACJI OKIEM:Zaskakujące fakty i anegdotki to wizytówka tego autora. Nie wyobrażam sobie lepszego towarzysza w podróży po naszym organizmie niż właśnie Bill Bryson! Ciało to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy choć przez chwilę przyjmują to, że mają sprawnie funkcjonujące ciało za oczywistość. W trakcie lektury nauczysz się doceniać ten niesamowity cud życia, którego na co dzień dane jest Ci doświadczać. Podziw i wdzięczność – to dwie emocje, które towarzyszyły mi przez absolutnie całą lekturę.

DLA TYCH, KTÓRZY GOTOWI SA ODKRYĆ JAK WAŻNY JEST ZMYSŁ DOTYKUTo niesamowite, że mamy polskie tłumaczenie, a nasi anglojęzyczni sąsiedzi nie! Ta publikacja to dla mnie nr#1 w 2019 roku! Przeczytałam ją kilka razy, robiłam z niej notatki, zakreślałam, pisałam po marginesach, a potem hurtowe ilości kupowałam rodzinie i znajomym na wszystkie możliwe okazje – zwłaszcza przyszłym i świeżo upieczonym mamom. Po lekturze nie mam najmniejszych wątpliwości, że dotyk to najważniejszy z naszych zmysłów, który od rozwoju embrionalnego decyduje nie tylko o tym jak się rozwiniemy, ale czy w ogóle przetrwamy. Pełno tutaj praktycznych porad i niesamowitych odkryć. Wcale nie trzeba oglądać filmów sf – rzeczywistość okazuje się dużo ciekawsza!

DLA KAŻDEJ KOBIETY W KAŻDYM WIEKUTo kultowa pozycja wśród moich znajomych “z branży”, czyli pracujących z ciałem: psychoterapeutów, psychologów, osteopatów i praktyków medycyny chińskiej, oraz niektórych lekarzy. Autorka jest lekarzem medycyny i kocha kobiety. W tej (potężnej rozmiarowo) książce znajdziemy rozdziały poświęcone niemal każdemu okresowi życia kobiety oraz charakterystycznym dla danych etapów wyzwaniom, zaburzeniom równowagi i chorobom. Dr Northup pisze o rozwiązaniach współczesnej medycyny, konieczności połączenia technologii ze zmianą stylu życia, uzdrowieniem emocjonalności, oraz podkreśla moc uzdrawiania, w którą ciało każdej z nas jest naturalnie wyposażone. Lubię te książkę i często po nią sięgam – przypomina mi o tym, że to przede wszystkim ja sama odpowiadam za swoje zdrowie i ustawia mnie na właściwych torach.

DLA ZROZUMIENIA TEGO JAK ŁĄCZĄ SIĘ WSCHODNIE KONCEPCJE I ZACHODNIA NAUKA O ZDROWIUNajbardziej kontrowersyjna pozycja spośród wszystkich książek w mojej biblioteczce. Przedstawiana jako kompendium wiedzy o żywieniu, opisuje wschodnie tradycje: ajurwedę i tradycyjną dietetykę chińską (TCM), zestawiając je z wiedzą zachodnią. Znajdziemy tu rozdziały odnośnie energii życiowej Qi, termiki pokarmów i ludzi, wyjaśnienie koncepcji nadmiaru i niedoboru, teorię 5 elementów (i związanych z nimi narządów, emocji oraz odpowiadających pór roku), opis działania poszczególnych grup pokarmów wg tradycji TCM, oraz dużo przepisów.
Najbardziej kontrowersyjna część książki to opisy chorób i leczenia ich przy pomocy diety i praktyk wspomagających (psychoterapia, medytacja, zmiana myślenia, zmiana sposobu oddychania, wprowadzenie ruchu, odrobaczanie, mniej jedzenia – generalnie zmiana stylu życia). Główny zarzut stawiany Pitchfordowi przez lata był taki, że nie ma badań na potwierdzenie skuteczności wszystkich tych zaleceń, jak i na potwierdzenie skuteczności TCM w ogóle. W 2019 ten argument wytrąciła krytykom z ręki WHO uznając oficjalnie TCM za naukę.
Dla mnie to podręcznik, do którego zaglądam regularnie od 10 lat. Przyznam, że nigdy nie przeczytałam go od deski do deski (to trochę tak jakby przeczytać całą encyklopedię…), a zalecenia autora traktuję wybiórczo (np. ignoruję jego rady odnośnie stosowania wody utlenionej i dezynfekowania wszystkich surowych warzyw i owoców, oraz  – z łakomstwa – koncepcję, że najzdrowiej jest jeść 1 posiłek dziennie). Nigdy nie ufam bezkrytycznie żadnej publikacji – ta jest dla mnie po prostu ogromną inspiracją. Odżywianie dla zdrowia zmieniło moje życie, nauczyło funkcjonować w większej zgodzie z rytmem pór roku i wyczuliło na to jak słuchać intuicji ciała.

NA WIĘCEJ SZACUNKU I UWAGI DO WŁASNEGO BRZUCHAW czasie pisania tej książki Giulia Enders była młodą studentką medycyny, totalnie zajawioną układem pokarmowym – ta zajawka natychmiast udziela się czytelnikowi. A ilustracje zrobione przez siostrę Julii pomagają zrozumieć wszystkie trudne koncepcje, a przy okazji ogromnie bawią. Dla wszystkich którzy chcieliby dowiedzieć się co dzieje się kiedy przełykamy pokarm i nagle przestajemy go czuć, aż do momentu w którym po jakimś czasie jelito grube wezwie do akcji.

NA ZROZUMIENIE TEGO, ŻE NIE JESTEŚMY SAMOTNA WYSPĄ, A ŚWIAT W KTÓRYM ŻYJEMY TO PRZEDE WSZYSTKIM DUŻO SKOMPLIKOWANYCH PAKTÓW:

Na biologii nas okłamali! To był mój ulubiony przedmiot i naprawdę uważałam, ale nikt nigdy nie powiedział mi na przykład, że nie jesteśmy samodzielnymi organizmami tylko symbiontami – a to oznacza, że w każdej naszej komórce mieszkają mitochondria, czyli pozostałości bakterii. Nikt nie powiedział mi że w jelitach noszę kilka kilogramów bakterii decydujących o mojej wadze, ilości wytwarzanych witamin i nastroju. Nikt nie powiedział, że prawdopodobnie wybieram przyjaciół i partnerów na podstawie ich unikalnego składu bakterii. Albo że toxoplazma gondi to nie tylko pierwotniak przenoszony przez myszy i koty, który nie tylko może zagrozić rozwojowi płodu, ale też wpłynąć na naszą skłonność do ryzykownych zachowań, a nawet samobójstw.
Ta książka jest świetna, bo otwiera przed nami cały nowy wszechświat! Miejscami trochę wymagająca, ale totalnie warto.

NA LEPSZE WYNIKI W KAŻDEJ DZIEDZINIENapakowana najnowszymi badaniami i napisana prostym, przystępnym językiem – ta książka naprawdę pomaga poprawić wyniki: w sporcie, nauce i pracy twórczej. To zbiór praktycznych rad odnośnie tego jak planować pracę i plan dnia dla osiągnięcia najlepszych rezultatów, oraz jak wzmacniać siłę woli. Ważne: to książka dla zwykłych śmiertelników, a nie dla superludzi o żelaznej motywacji (choć w sumie oni też najpewniej skorzystają). Mi bardzo pomogła!

NA ROZMYŚLNE KORZYSTANIE ZE ZDOBYCZY CYWILIZACJI:Dla wszystkich, którzy korzystają ze smartfonów, sprawdzają maile lub lubią grać w gry. Książki z serii #nauka wydawnictwa UJ kupuję w ciemno, bo są świetne – ale do tej przymierzałam się najdłużej. Może dlatego że ma creepy okładkę, a może dlatego, że po lekturze musiałam przyznać, że…mam problem. Na szczęście autor nie zostawia nas z nową definicją i opisami współczesnych uzależnień oraz ich skutkami dla naszego mózgu, procesów uwagowych i więzi z ludźmi. Zostajemy wyposażeni w konkretne rady jak moderować używanie elektroniki tak, żeby jak najmniej nam szkodziła.
Na zachętę: zastanawialiście się dlaczego Steve Jobs nie pozwolił w domu używać iphonów ipadów i ipodów, a Bill Gates do dzisiaj czyta tylko książki w formie papierowej? Odpowiedź autor funduje nam już w pierwszym rozdziale. Wciągające.

NA DOŁA, BEZSENNOŚĆ, LĘKI I SMUTECZKI DUŻYCH I MAŁYCH:Autorka – poważna pani neurolog, zajmująca się leczeniem traumy i zespołu stresu pourazowego, dzieli się z nami narzędziami, których używa w codziennej pracy z pacjentami. Wykorzystując wiedzę o układzie nerwowym i o tym jak ciało i mózg są z sobą połączone, proponuje nam proste ćwiczenia które pomagają poradzić sobie z lękiem, wzmocnić pewność siebie, lepiej spać i poprawić humor. Za proste, żeby działało? Porzuć sceptycyzm i ćwicz regularnie razem z koniem i owcą (nawet jeśli nie masz dzieci:)). Ja wielu tych ćwiczeń używam na co dzień, oraz na swoich zajęciach. Efekty są fantastyczne.

NA TRUDNE ROZMOWY O ŚWIECIE I PO TO, ŻEBY NIE BAĆ SIĘ KOŃCA CYWILIZACJI:Wyrosłam w rodzinie, w której nie wypadało nie wiedzieć. W dzieciństwie ostateczną wyrocznią była zawsze wielotomowa encyklopedia PWN, słownik mitów, tradycji i kultury Kopalińskiego oraz słownik wyrazów obcych tegoż autora. W szkole z kolei wyrocznią był podręcznik. I tyle. Kropka. Wychowana w ten sposób nie zwykłam weryfikować raz zasłyszanych informacji ze sprawdzonego źródła. Pierwszy raz słabe strony takiego podejścia odkryłam dopiero na studiach psychologicznych – statystyka bezlitośnie zdemaskowała to jak przeprowadzanych jest wiele badań i jak (za)daleko idące wnioski wysuwa się często na podstawie poszlak. To dopiero na (drugich!) studiach dowiedziałam się, że cała historia nauki to właściwie historia podważonych hipotez.
Sprzymierzeńcem  autora książki Hansa Roslinga były liczby. Factfulness to nic innego tylko sposób myślenia i wnioskowania o rzeczywistości na podstawie faktów: statystyk, liczenia, ważenia i mierzenia. Nudy? Nic bardziej mylnego! Ta książka uczy myśleć krytycznie. A oprócz tego demaskuje właściwe nam, ludziom pułapki myślenia które karzą nam wnioskować, że na świecie jest gorzej, niż jest w istocie. Poza tym każdy czytelnik ma okazję rozwiązać bardzo ciekawy test, w którym prawdopodobnie przegra z szympansem. Dla mnie absolutny must read dla każdego Ziemianina.

NA ZIMĘ I WEEKENDOWĄ WYPRAWĘ DO CHATKI W LESIE:To książka o tym jak świat zwierząt radzi sobie z zimnem. Dzięki niej spojrzymy na zasypaną śniegiem i pozornie zupełnie martwą przyrodę pod zupełnie nowym kątem. Dowiemy się kto śpi, hibernuje się, zamarza, a kto świetnie sobie radzi. Poznamy między innymi zimowe losy niedźwiedzi, pszczół, żółwi, żab, nietoperzy, motyli, mysikrólików oraz oczywiście niedźwiedzi i wiewiórek. Najlepiej czyta się w zimowe wieczory, pod kocykiem!

_____

Te książki to mój autorski wybór. Nie mam żadnego dealu z wydawnictwami. A szkoda! Wydawnictwa, PISZCIE! 🙂

Newsletter

Dołącz do rodziny ninja-yogis