STOPY JOGINA vol.1 – pielęgnacja

Stopy jogina to ważny temat – nie tylko w aspekcie pracy w asanach (tym zajmiemy się w osobym wpisie), ale również w zakresie  pielęgnacji. W tej kwestii zasięgnęłam wiedzy u źródła, czyli u Olgi Urbowicz – girlboss kultowej sieci salonów Nailed It, która rozumie temat jak mało kto, bo sama praktykuje jogę (ze mną! haha!).

Gładkie stopy to marzenie, w szczególności dla tych którzy – tak jak jogini – mają z nimi sporo do czynienia: ćwiczą boso i w parach, łapią się za stopy, wkładają sobie nogę za głowę…haha Dlaczego niektórym bardziej wysychają stopy, a ninni mają zawsze na stopach skórę jak jedwab?

Olga: Jest to najczęściej uwarunkowane genetycznie i tak jak na całym ciele niektórzy mają bardziej suchą skórę, niż inni, tak również ich naskórek na stopach może być bardziej suchy i zrogowaciały.

Jogin sporo czasu spędza bez butów. Czy chodzenie na bosaka ma wpływ na skórę na stopach i na to czy wysycha?

Olga: Ma ogromne znaczenie, bo na ziemi jest bardzo dużo kurzu. Kurz ogólnie wysusza nasze ciało. Więc jeśli – tak jak ja – kochacie przez 3 miesiące chodzić po helskim wybrzeżu na bosaka, to później trzeba mocno nawilżać stopy.

Używać pumeksu czy nie używać?

Olga: Nie, pumeks jest totalnie niehigieniczny. W pumeksie jest masa bakterii. Jeśli używać czegoś do ścierania naskórka, to tarek (najlepsze można u kupić u nas, w Nailed It, ale w drogeriach też znajdziecie w miarę dobre). Najlepiej sprawdzają się tarki drewniane. Pamiętaj, żeby je suszyć. Najgorsze co może być to przetrzymywanie pumeksu na brzegu mokrej wanny.

Czy są jakies konkretne kosmetyki lub zabiegi, które polecasz na suche stopy?

Olga: Regularne ścieranie naskórka nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Zbyt częste i intensywne ścieranie naskórka powoduje jego nadmierne narastanie. To, co ja polecam to jest bardzo delikatne, kosmetyczne ścieranie naskórka z pięt (lub z innych miejsc, np. z palca jesli jest taka potrzeba). Ale przede wszystkim intensywne nawilżanie stóp – to jest najważniejsze! Plus nawilżanie się od środka, czyli woda – trzeba pić dużo wody.

A słyszałaś kiedys o skarpetkach z kwasami?

Olga: Słyszałam i wiem, że niektórzy ich używają. Ja tego zabiegu nigdy nie robiłam, ale mam koleżanki które robią go reglarnie. To są bardzo mocne kwasy i jak używasz tych skarpetek, to schodzi Ci bardzo dużo skóry, przez parę dni. Ja uważam, że im większa jest ingerencja w ciało, tym gorzej, a im bardziej nawilżymy ciało i zaopiekujemy się nim naturalnie, tym lepiej.

Paznokcie – malować czy nie malować?

Olga: Oczywiście, że malować! Czasy, w których używało się mocnej chemii i naruszało płytkę paznokcia mamy na szczęście za sobą (w mądrych salonach). Teraz są tak bezpieczne hybrydy i tak bezpieczne metody zdejmowania lakieru, że płytka zostaje nienaruszona. My w Nailed It na przykład zupełnie nie używamy acetonu.

Radość z malowania paznokci odkryłam dzięki Tobie, bo przyszłaś na jogę z pięknymi paznokciami i powiedziałaś, że Wasze lakiery są nieszkodliwe dla zdrowia. Czy to już reguła w salonach? Jak Wy to robicie?

Olga: Zmywacze, likwidujące tradycyjny lakier wysuszają płytkę paznokcia, bo są na bazie acetonu. Aceton mocno wysusza płytkę i sprzyja jej rozdwajaniu. Poza tym działa drażniąco i uszkadza płaszcz lipidowy skóry. Można sięgnąć po zmywacze bezacetonowe, albo zdecydować się na hybrydę. Hybrydy pojawiły się na rynku jakieś 6 lat temu (polimerowa odmiana lakieru do panokci, która charakteryzuje się wysoką intensywnością barw i wysokim poziomem trwałości – do 3 tygodni. Lakier hybrydowy jest utwardzany w specjalnej lampie uv lub led. Żeby go zdjąć trzeba użyć pilnika lub zrobić kompres z acetonu). Ich trwalość jest kusząca, ale obieciałam sobie wtedy, że jeśli mam komuś nakładać hybrydę, to zrobię to dopiero jak te preparaty będą bezpieczne. Już wtedy wiedziałam, że nikomu nie zrobię kompresu z acetonu. To było dla mnie jasne. I dotrzymałam słowa.

No właśnie: jak wybrać dobry salon?

Olga: Jeśli zależy Ci, żeby mieć zrobione paznokce z jak namniejszą ilością szkodliwych składników, to musisz sprawdzić czy twój salon używa wegańskich kosmetyków, np. Orly, Neonail, Silker. Kolejne ważne rzeczy to klimat w danym salonie: czy jest czysto i higienicznie, czy są sterylizowane narzędzia (zapakowane w jednorazowe, strerylne torebki) i czy do pielęgnacji Twoich dłoni będą używane jednorazowe pilniki. To są najważniejsze 4 rzeczy, ale moim zdaniem liczy się też oczywiście atmosfera (muzyka, wystrój, manikiurzystki, to, czy proponują Ci coś do picia…). W końcu w salonie spędzisz co najmniej godzinę.

_____________

Masz jeszcze jakieś pytania do Olgi? Napisz w komentarzu! Zadam jej je przy okazji naszego wspólnego podcastu (soon!)